Archiwum dla Maj, 2009
^_^
Nie machaj tak tymi lapami, bo to nie lotnisko dla smiglowcow,
|+|
"Mizerna cicha, stajenka licha, pelna niebieskiej chwaly, oto lezacy przed nami spiacy w promieniach - Jezus maly" ... blogoslawienstwa Bozego w kazdym dniu Nowego Roku zyczy ...
|+|
Pomimo tego, ze krotko Cie znam, namietnego buziaka Ci napewno dam. Dlaczego ? Sama nie wiem, moze mam ochote na................. Ciebie !
|+| Twoje SMS-y
Jakoś tak mnie naszło żeby znowu napisac notkę…
Jeszcze wczoraj było nie tak żle, ale dzisiaj to porażka. Jutro lany poniedziałek, trzeba będzie siedzieć na chacie ;/ Jeśli chodzi o tą samotność, to bardzo ważna osoba w moim życiu musiała wyjechać na 27 dni (!) wprawdzie jest jeszcze coś takiego jak telefon komórkowy, no ale to jednak nie to samo :/ Jak się żegnaliśmy dzisiaj to jakoś tak dziwnie było, taka smutna atmosfera, gadki w stylu “nie wiem jak tam wytrzymam tak długo bez ciebie, będę bardzo tęsknić”. W ogóle nie lubie przegnań, szczególnie z osobami które wiele dla mnie znaczą. Najgorsze jest to że niedługo do sql i będzie mi tej osoby jeszcze bardziej brak… będzie ciszej na lekcjach, nikt mi nie będzie chciał zabrać piórnika itd. (oprócz moich durnych kolegów ! – chociarz bez nich byłoby ze mną jeszcze gorzej). W dodatku za bardzo nie mam z kim pogadać bo ze starą to wole się wogóle nie odzywać, wogóle nie chodzi mi o rodzine. Moja najlepsza przyjaciółka wyjechała ;/ ale niedługo wróci (!) – jedyne moje pocieszenie (a tak wogóle to pozdro dla niej). Ale właśnie sobie obiecałam że nie będę się tak bardzo przejmować; wkońcu wiem że ta osoba mnie kocha i za mną tęskni, a pozatym 27 dni to jeszcze nie koniec świata (tzn. dla mnie w pewnym sesnsie tak). Wogóle mnie “koleżanka” wkurwiła, bo powiedziała że do siebie nie pasujemy, że nie wie jak moge z nim chodzić… oczywiście nie wspomne że sama go podrywa ;/ ale całe szczęście nie ma u niego szans
A tak nie licząc rzeczy wypisanych poniżej to nie jest żle
) Czytaj więcej…
Inne
Dzięki wszystkim za komcie i proszę o nowe ! xD
Pozdrowienia dla Roxi, kilku osób z mojej pojebanej klasy (xD) i wszystkich wpadających i komentujących mojego bloga 
Podziękowania dla “Martusi” -lol- (daj mi wreście te komenty ! xD)
A i jeszcze jeden mocarny dialog ze skrypty Clarissy xD
Pan od histori sprawdza obecność
nr.5 michał ……. jest ?
ktoś tam: nie ma wyjechał
pn od histy: pewnie tęskniecie za nim, bo ja bardzo xD
R: nie, nie tęsknimy (śmiech)
Szympans: A ja bym wolał żeby zginoł !!! (!)
I wszyscy w smiech razem z Szympansem xD
Ale się rozpisałam…
… papski
Inne
Na takim małym skrzyżowaniu na moim osiedlu, przed moim blokiem nawet jechał samochód i nagle usłyszałyśmy straszny pisk psa i hamujący ostro samochód… (byłyśmy za blokiem na huśtawkach i wołałyśmy mojego psa) … zaraz się zerwałyśmy z tych huśtawek, bo przecierz Areska nie było (Aresko moja psinka xD). Już tam było troche ludzi a ja pilnowałam psa Marty, ona poszła zobaczyć co jest. Ale juz samochód który potrącił psa odjechał. Całe szczęście prowadził go ktoś uczciwy i natychmiast zabrał psa do weterynarza, a nie zostawił go na jezdni. Ludzie tam gadali że nieżle się odbił o zderzak itd. A skoro zginoł mi pies…od razu pomyślałam że koleś potrącił mi psa… ;( chyba każdy z was by tak pomyślał… ;( zaraz sobie pomyślałam że teraz mój pies może leżeć pod narkozą, mieć operację, połamane łapki itd. same czarne myśli. Za bardzo kocham mojego psa i oczywiście musiałam się popłakać, ale chyba się mi nie dziwicie. Szukałyśmy go ale bez skutku, więc pomyślałam że go nie ma bo jest u weterynarza -> proste i logiczne. Była 22, Marta musiała isc do domu. Ja sobie jeszcze go szukałam, ale bez skutku. Wkońcu poszłam do domu powiedzieć że nie mam psa… ;( (w międzyczasie widziałam psa a że było ciemno a ten pies był wielkości mojego to myślałam że to Aresko, zawołałam go i on przyszedł, zobaczyłam i “o kurwa ! to przecierz nie mój pies” po czym jego włascicielka zawołałą ” Ares do nogi” – pies poprostu zareagował na imie) mama powiedziała żebym go jeszcze poszukała. Wróciłam za jakieś 30 min coś takiego – nadal bez psa. Mama powiedziała żebym jeszcze poszła na lewityn i w okolice Championa, bo pies nie zna tych terenów i mógł się tam zgubić… i po jakiś 15 minutach znalazłam go jak się błąkał i skomlał na lewitynie… stanełam i powiedziałam: “Aresuś ?” a on przyleciał z podkulonym ogonem, cieszył się na mój widok – wtedy już wiedziałam ze to on – wziełam go na ręce i aż się popłakałam z radości a on zaczoł mnie lizać po policzku
cieszyłam się ze go widze całego i zdrowego
) poszliśmy do domu
napisałam Marcie ze się sznalazł
poodopowiadałam wam na komenty
-> napisałam notkę
Teraz Aresko sobie śpi xD To ja będę szła bo jeszcze musze was powiadomić o notce i iśc spać
Papski
Czytaj więcej…
Inne
Uff…wreście Wam poodopowiadałam na tą mase komentów xD
^8 dni^ ale czy ja się ciesze ? sama juz nie wiem…
…dzisiaj był straszny dzień ;/ ^
Poszłam do sql… pierwsza była religia z siostrą Krystynką (!) w dodatku potem była kartkówka z chemi ;/ ^ były 4 zadania a 3 napisałam… tylko ciekawe czy dobrze :p Przyszłam ze sql…patrze stara w domu…pytam się co jest ? bo wkońcu powinna być w pracy – a ona do mnie że wzieła urlop (;/) załamka poprostu, do wtorku stara na chacie… ;/ Nawet człowiek spokojnie lekcji nie odrobi… xD Po tej rozmowie poszłam sobie spać… jak to ja, a póżniej cała noc na kompie xD obudziłam się po 19 ^ i tu zaczynają się moje nieszczęścia…
…pokłuciłam się z mamą bo prosiłam ją żebym mogła nie isć do sql a ona powiedziała że mam iść…
…powiedziałam żeby zwolniła mnie z ostatniej lekcji – też się nie zgodziła… (;/) …
…póżniej zgadałam się z Martą na gg i umówiłyśmy się że Marta po mnie przyjdzie i pójdziemy z psami…
…tam sobie chodziłyśmy, gadałyśmy troche itd. (jak to baby xD) mój piesio gdzieś tam sobie biegał (był spuszczony). Potem zauwazyłam że gdzieś poleciał…wołałam go i nic…
…zaczełyśmy go szukać
10 minut
20…
30……. i go nie ma ! ;(
Inne